środa, 21 października 2015

Rita Pax - Dead Bleeding Pride (nowy teledysk)

Zastanawiam się czasami czy nie jestem trochę psychofanką. Bo jest kilku wokalistów i kapel o których gdy tylko coś usłyszę, to potrzeba, którą we mnie wzbudzają musi zostać niemalże natychmiast spełniona. Wychodzi płyta? Zamawiam przed premierą. Singiel? Muszę go znać już

Rita Pax. Muzyczny twór, który pokochałam od pierwszego wejrzenia. I od pierwszego wejrzenia są pod moją stałą obserwacją.

A teraz Rita Pax pokazała nowy teledysk. I cóż. Nie jest to moja ulubiona piosenka z płyty Old Transport Wonders (marzec, 2015). Nie jest to nawet ta, o której mogę z czystym sumieniem powiedzieć: "och tak, bardzo mi się podoba!". Jest dla mnie brzydka, nieco ponura - a zwłaszcza refren. Nie przeszkadza mi jednak ten fakt. Że piosenka średnia, że teledysk przygnębiający. Bo uwielbiam Ritę Pax samą w sobie. 

Dead Bleeding Pride jest już trzecim obrazkiem, który dotyczy drugiej płyty formacji. Pierwszym był teledysk do Widow w której estetyka czarności i pewnej surowości akurat mi odpowiada. Przede wszystkim zobaczyliśmy twarze członków zespołu, naturalne i pełne charakteru. Ale, kochana Rito, gdy zobaczyłam Too much, gdy tak pięknie zestawieni śpiewaliście i graliście wśród zieleni,w tym swoim świecie, z tym srebrnym pociągiem w tle, z tą piękną energią jaka przez Was przelatuje, byłam zachwycona. Niczym przybysze z innej planety, którzy wpadli na Ziemię zagrać. Brawo! No i dozgonnie będę Was kochać za Self Adjusting Bomb. Wierna, nawet gdy w Waszych  teledyskach tak smutno... Pozdrawia, psychofanka(?)

A tymczasem zobaczcie nowy teledysk. 


A moim marzeniem jest usłyszeć właśnie Self Adjusting Bomb na żywo. 
✌✌✌

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz