czwartek, 17 października 2013

Coś nowego + Chylińska = OCB?

Chylińska. To nazwisko które budzi pewne skojarzenia. One utknęły w pewnym stereotypie, pod postacią grubej i nieładnej nastolatki, która w dodatku darła ryja. Darła mocno i głośno, a co lepsze, trafiła tym do ludzi. Ludzie pokochali tego wrzeszczącego babochłopa, który śpiewał o śmierci i samobójstwie. Pod tą całą kreacją niepokornej buntowniczki kryła się zdolna, zagubiona, mega wrażliwa i samotna dziewczyna. Beznadziejnie zakochana. Z biletem w jedną stronę. Która postawiła wszystko na jedną kartę. Prawie 20letnia Agnieszka Chylińska.
gazeta.pl

Poznałam ją wtedy gdy rozpadał się jej zespół. Nie śledziłam dokładnie tej historii. Nie pytałam dlaczego tak się stało, nie było mi nikogo żal. Tak właściwie to nie miałam żadnego stanowiska w tej sprawie. Starszy brat pokazywał mi wtedy ich stare kawałki, z pierwszych płyt. Dopiero je poznawałam. Pokazał mi „Znalazłam”, „Białe ściany”, „Brylantynę”. Rozwalał nam całą chatę gdy jego bas grał „Niekochaną”. Co gorsza, próbował też śpiewać. Wiecie co mu kiedyś powiedziałam? Byłam nieźle wkurzona, potrzebowałam trochę spokoju, a on jak zwykle grał. Bardzo głośno. Wtedy Chylińska wyła jak to bardzo jest sama, jak to jest bardzo niekochana i że taki jej los. Wparowałam wtedy wściekła do pokoju i krzyknęłam „ NIE DZIWIE SIĘ ŻE JEST TAKA NIEKOCHANA SKORO TAK WRZESZCZY!” No, było tak. Kompletnie tego nie rozumiałam. 

Dopiero później pokochałam tę tragedię, którą miała w głosie Chylińska i nie ukrywam, że stało się to dzięki sytuacjom który pozwoliły mi tak na serio zrozumieć o czym śpiewała. Jednak myślę, że przede wszystkim jej autentyczność, szczerość, bezkompromisowość, ogromny dystans i poczucie humoru zadecydowały o mojej sympatii do niej. Osobościowo? Moja idolka.

Jeśli macie więcej czasu i znudził Wam się Facebook, polecam obejrzeć dwa wywiady. Oba przeprowadzone przez tą samą dziennikarkę, ale między nimi jest 9 letnia przerwa.

Chylińska 13 lat temu.




Chylińska 4 lata temu. 


Mówię o niej nie bez powodu. Dzisiaj odbyła się premiera mojej nowej audycji. „Portrety” to miejsce w którym gadam o artystach. Zadaję pytania i szukam odpowiedzi. Badam ich życie i obserwuję. Wyciągam wnioski. Czy to odbija się w ich muzyce? 
Po dzisiaj mam odpowiedź: OCZYWIŚCIE. 

P.S. Zapraszam co czwartek o 20.00 w tymże Radiu --> http://www.radioemiter.pl/ 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz